Nie wystarczy tylko być na targach, by zdobyć klientów

Jesienią w stolicy Wielkopolski odbywa się wydarzenie pełne nowoczesnych rozwiązań dla restauracji, barów, kawiarni, firm cateringowych i obiektów noclegowych. Co jest wyróżnikiem poznańskich targów dla sektora HoReCa? O targach Polagra Gastro i Invest Hotel rozmawiamy z Agnieszką Glamowską, dyrektorem projektu.

2019-09-02 14:45:44

Jakie firmy zapraszacie Państwo do współpracy i kto jest odbiorcą rozwiązań oferowanych przez wystawców?

– Targi Polagra Gastro mają wciąż ten sam profil. Ich celem jest dostarczenie wiedzy na temat nowoczesnych rozwiązań, które mogą podnieść poziom obsługi gości lokali gastronomicznych czy obiektów noclegowych. Mając na myśli obszar gastronomiczny, do współpracy zapraszamy firmy, które oferują sprzęt do profesjonalnych kuchni i wyposażenie sal restauracyjnych. Nadal pracujemy również nad częścią ekspozycji dedykowaną hotelarzom i inwestorom z rynku hotelarskiego. Tu spektrum wystawców jest naprawdę szerokie i dotyczy mebli, oświetlenia, armatury łazienkowej, zabezpieczenia obiektów, aranżacji stref fit i SPA czy terenów zewnętrznych: placów zabaw, ogródków, boisk.

Czy po tylu edycjach widzicie Państwo rosnące zainteresowanie imprezą i jak na przestrzeni tych lat stopniowo była uatrakcyjniana formuła targów?

– Rynek eventów dla sektora HoReCa jest bardzo nasycony, a to nie ułatwia pracy. Dlatego staramy się rozwijać naszą ofertę o działania, które nas wyróżnią. Dziś już nie wystarczy tylko być na targach, by osiągnąć sukces. Potrzebne jest bardziej kompleksowe podejście, w którym znajdzie się miejsce na ciekawą aranżację stoiska, promocję marki w kanałach umożliwiających bezpośrednie dotarcie do przedstawicieli branży, sponsoring prestiżowych eventów takich jak Kulinarny Puchar Polski, a także spotkania z mediami. Jako organizator targów Polagra Gastro & Invest Hotel mamy możliwość wsparcia naszych wystawców we wszystkich tych obszarach.

Co będzie wyróżniać tegoroczną edycję?

– To, co wyróżnia poszczególne edycje targów, w dużej mierzy zależy od tego, z czym przyjadą nasi wystawcy, bo to oni są twórcami nowości i to wokół nich budowane są wydarzenia specjalne. W tym roku chcemy im jeszcze bardziej ułatwić dotarcie do klientów poprzez udział w cyklu spotkań „Story of my business”, w trakcie których będą mogli nie tylko zaprezentować firmę, ale także najnowsze pomysły oraz koncepcje, które planują rozwijać w przyszłości. Dla zwiedzających targi to z kolei świetna okazja do bliższego poznania firmy i wejścia w dialog z jej przedstawicielami.

Czy targi nadal stanowią najlepszą platformę biznesowych kontaktów?

– Paradoksalnie czujemy się teraz bardziej mobilni, nie ruszając się z domu czy z miejsca pracy dzięki rozwiązaniom technologicznym czy mediom społecznościowym, ale moim zdaniem to tylko odczucie, które pozornie pozwala zaoszczędzić czas. Liderzy rynku o tym wiedzą, dlatego są obecni na imprezach targowych w całym kraju i prezentują swoje nowości, bo właśnie na targach mają możliwość dotarcia z ofertą w ciągu kilku dni do większej liczby potencjalnych klientów, a tego z pewnością nie osiągnęliby, pracując stacjonarnie. Zmieniła się natomiast forma targów. To nie jest już miejsce, gdzie zawiera się kontrakty. Targi, mówiąc marketingowym językiem, są generatorem tzw. leadów. Efekt sprzedażowy przynosi dopiero dbałość o te kontakty w okresie „po targach”.

Jak ocenia Pani umiejętność realizacji celów uczestnictwa w targach przez polskich wystawców?

– Polscy przedsiębiorcy ciągle uczą się efektywnego „bycia” na targach. Oczywiście, jest całkiem spora grupa firm, które świetnie przygotowują się do targów. Mają bardzo przemyślaną strategię. Niestety, są też takie przedsiębiorstwa, które nawet nie komunikują swojej obecności na imprezach targowych wśród klientów czy w mediach społecznościowych, co jest dość sporym błędem. Taka informacja przecież niesie za sobą informację o kondycji firmy, jej nowościach oraz strategii, której trzonem jest rozwój i innowacje. Wielu wystawców wciąż też jeszcze nie docenia siły sprzedażowej dobrze i atrakcyjnie przygotowanego stoiska. Grupa MTP dysponuje nowoczesną infrastrukturą, za którą stoją niemal nieograniczone możliwości w zakresie aranżacji powierzchni wystawienniczej, uwzględniającej rozwiązania multimedialne, pokazy live cooking i innego rodzaju elementy, które mogą uczynić ekspozycję strefą interaktywną. Poza tym ciągle staramy się edukować naszych wystawców, by korzystali z możliwości promocyjnych, które oferujemy i które pozwalają dotrzeć do potencjalnych klientów jeszcze przed targami, a także po nich. 

Zauważa Pani jakiś progres w świadomości uczestników targów?

– Udział w targach to długotrwały proces, a o jego efekcie decyduje nie tylko nasze zaangażowanie jako organizatorów, ale także wystawców. Zrozumienie tego jest kluczem do sukcesu. Coraz więcej firm ma tego świadomość. Są świetnie przygotowani do kontaktu z klientem na targach pod każdym względem, zarówno technicznym, jak i kadrowym.

Co zrobić, żeby odnieść sukces na targach Polagra Gastro i Invest Hotel?

– Przede wszystkim trzeba się zaangażować, obrać strategię i konsekwentnie ją zrealizować. Nie wystarczy być na targach. Trzeba aktywnie w nich uczestniczyć, wyjść naprzeciw zwiedzającym targi, zachęcić ich do odwiedzenia stoiska. Warto w tym obszarze skorzystać z bezpłatnych usług, jakie oferujemy, jak np. prezentacja nowości, filmowe zaproszenie na targi, które udostępniamy w naszych social mediach. To działania skierowane do ogromnej grupy profesjonalistów z sektora HoReCa, które pracują nad promocją danej marki przez wiele tygodni.

Jaki jest najczęstszy błąd popełniany przez wystawców?

– Błędem jest myślenie, że wystarczy tylko być na targach, by zdobyć klientów.

Co poradziłaby Pani tym, którzy mają zamiar wziąć udział w targach po raz pierwszy?

– Do udziału w targach trzeba podejść projektowo. Zaplanować, co firma chce komunikować do uczestników targów. Warto poświęcić czas na to, by skorzystać z możliwości promocji, które oferujemy. Potrafimy dobrze spożytkować różne treści: teksty, filmy, grafiki. Pracujemy nimi na naszych stronach internetowych, w social mediach (również na kanale filmowym), w materiałach drukowanych przygotowywanych na targi. Gorąco zachęcam też do przygotowania ciekawego wystąpienia – pokazu, prelekcji w ramach strefy „Story of my business”. Trzeba też pamiętać, że proces sprzedaży nie kończy się na targach. Tu dopiero się zaczyna.

Co jest wyróżnikiem poznańskich targów dla sektora HoReCa?

– Niewątpliwie wydarzenie, które jest sercem targów, czyli Kulinarny Puchar Polski. To konkurs, który nie ma sobie równych na polskiej arenie gastronomicznej, wyczekiwany przez branżę przez cały rok. Tu objawiają się talenty kulinarne. Warto docenić potencjał stojący za tym wydarzeniem, którego promocja trwa przez 365 dni w roku. Udział w nim biorą kucharze bardzo świadomi swojego zawodu, chcący rozwijać się, a tym samym potrafiący docenić nowości sprzętowe i produkty spożywcze wysokiej jakości. To samo można powiedzieć o kucharzach kibicujących zawodnikom.

Rozmawiała: Monika Cichowska
Foto: archiwum Grupy MTP

ZNAJDŹ NAS: