Biznes Restauracje & Catering logo
KATEGORIE

Sposób na darmoszkę

W miniony długi, styczniowy weekend, na stronę pewnej sieci pizzerii, dla której prowadzę profil FB, dotarły takie o to wpisy: "Jeżeli pod tym zdjęciem rozmowy uda mi się uzbierać 1 tyś like oraz 500 kom (fair) to dostanę od was dużą pizze Kebab darmową?". "Witam czy jeżeli pod tym screenem będzie 500 like oraz 300 kom to dostane średnią margherite?". "Cześć mam wyzwanie, czy jeżeli pod postem ze zdjęciem z tej rozmowy będzie jakaś dana liczba like'ów i komentarzy, to dostanę od was dowolną pizzę? Chciałbym też dodać, że jesteście najlepszą pizzerią na świecie" [pisownia oryginalna].

Jak się okazuje, każdy sposób jest dobry na darmoszkę, No, powie, ktoś – nie do końca, bo jest to transakcja barterowa. Tylko po co? Co ona daje pizzerii? Wzrost lików, komentarzy, wzrost zasięgu posta. Tak, ale po krótkim czasie, statystyki lecą na łeb na szyję, lajkowicze odchodzą, a właściciel lokalu sięga po następną takie działania, by uspokoić spadające liczby. Wpada w spiralę i jak hazardzista, chce więcej i więcej. Jednak rodzi się kolejne pytanie, czy to wszystko przekłada się na wzrost sprzedaży, na wzrost obrotów? Nie. To wirtualne liczby, które dają samozadowolenie, że mam więcej niż konkurent. A tak naprawdę walka trwać powinna na talerzu o jakość dań i produktów wykorzystanych do stworzenia potrawy. Bo czy restauracja, która ma 10 tys. lajków, jest lepsza od tej, która ma 500? Nie, nie zawsze jest to wymierny element oceny. Na ilość lajków składa się wiele czynników, ale to temat na inny wpis.

Promocja, dobrze prowadzony profil FB to bardzo ważna rzecz, ale jeśli chcecie „boksować” się na social mediach, wymieniajcie ciosy na organiczne polubienia, a nie na te kupowane. Bo to tak jakbym chciał udowodnić, że moja pizza jest lepsza, mimo że zamiast sera stosuję produkty seropodobne, zamiast kabanosa daje parówkę i piszę, ale... świeże. I na koniec pierwsze z brzegu ogłosznie: 100 lajków 4,50 zł czas dosatrczenia 7 dni, 5000 lajków 169 złotych w 30 dni. Czy naprawdę o to ci chodzi, czy o prawdziwych, lojalnych gości Twojego lokalu, lub profilu?

PS. A jak działają wspomniane powyżej ogłoszenia. Bardzo prosto, wystarczy dogadać się w sieci. Jaki to problem, by zebrać paczkę osób, która będzie na zmianę lajkować, komentować. Dzisiaj jedzą jedni, inni jedzą jutro. Tak spółdzielnia DARMOSZKA. A kto za to płaci? No ty, drogi właścicielu lokalu.

Juliusz Podolski
de'GUSTATOR PR

Skontaktuj 
się z autorem:

Co otrzymasz po podaniu adresu e-mail?

  • dostęp do wszystkich treści na stronie restauracje-catering.pl,
  • cotygodniową porcję newsów i inspiracji, czyli newsletter Biznes Restauracje & Catering
  • informacje o wydarzeniach organizowanych przez Biznes Restauracje & Catering.

Dziękujemy za docenienie!

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych więcej...przez firmę FORUM MEDIA POLSKA Sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu, ul. Polska 13 w celach marketingowych, w szczególności na otrzymywanie informacji handlowych pochodzących od FORUM MEDIA POLSKA Sp. z o.o. oraz jego kontrahentów drogą elektroniczną na adres e-mail podany w formularzu zgłoszeniowym.

Tagi: #HoReCa, #felieton

Przeczytaj także:

Piszą 
dla nas:
2014 @ FORUM MEDIA POLSKA Sp. z o.o.
Zdjęcia udostępnia fotolia.pl