Biznes Restauracje & Catering logo
KATEGORIE

Z drugiej strony lustra

Nie będzie to odkrywcze, kiedy powiem, że większość Nowego Roku spędziłem przed telewizorem i uzbrojony w pilota, przeskakiwałem z kanału na kanał. Jeden wybór był tylko świadomy, jak to czynię zresztą od dziecka, koncert Filharmoników Wiedeńskich. Potem to już tylko wybór losu. Przy kolejnej rundzie przeglądania kanałów trafiłem na program "Inicjacje Kossakowskiego". Odcinek poświęcony był pracy w supermarkecie.

Pan Przemek rozpoczął dzień o nieludzkiej godzinie, czyli o 6.00. Zanim zdążył się przebrać, mając jeszcze plecak na plecach, musiał przeciągnąć jakiś duży wózek z paletami. Potem było już tylko gorzej, układanie piramidy z pomarańczy, rozpoznawanie mięsa na stoisku z mięsem i wędlinami, układanie nabiału na półkach, praca w kasie... Wszędzie okazywało się, że nie radzi sobie z pracą. Co więcej, znalazł się w ogniu krytyki. Z jednej strony kierowników działu, którzy wymagali od niego więcej, niż potrafi, z drugiej strony kupujących, którzy rugali go i brakowało im cierpliwości, kiedy byli obsługiwani przez Kossakowskiego. Można powiedzieć standard. Nowy musi zebrać parę „jobów” i musi wiedzieć, gdzie jest jego miejsce w szeregu. Zastanawiacie się więc, czemu o tym piszę. Dla pointy, którą wygłosił w Kossakowski, wychodząc z marketu po pracy.

Powiedział on, że będąc dopiero z drugiej strony, zdał sobie sprawę, jacy my klienci jesteśmy okropni. Marudni, zrzędliwi, pozbawieni cierpliwości, wszystkowiedzący, a często nawet bezinteresownie krzywdzący. Słuchając tego, od razu pomyślałem o tych, którzy łapią za smartfon, tablet i oceniają kelnera, kucharza, restaurację wcielając się w rolę Bruce Wszechmogącego, a raczej Wszechwiedzącego. I tak się zastanawiam, czy nasze życie ma być poddawane ciągłej ocenie, jak w korporacji. Ja się na to nie zgadzam i żyję inaczej, a w tym roku chcę podchodzić do kulinariów z jeszcze większymi emocjami i przeżywać je zarówno przy food trucku, jak i w restauracji z najwyższej półki. Czy to oznacza, że pióro moje będzie mniej ostre? Nie! Jak ktoś zasłuży, to będę bezwzględny, ale dla jak to mówi się w Poznaniu, pateraków, szkoda mi będzie czasu, by pisać, że powinni wziąć się za sprzedaż gumek do niewymownych, a nie karmić ludzi.

 

Juliusz Podolski
de'GUSTATOR PR

Skontaktuj 
się z autorem:

Co otrzymasz po podaniu adresu e-mail?

  • dostęp do wszystkich treści na stronie restauracje-catering.pl,
  • cotygodniową porcję newsów i inspiracji, czyli newsletter Biznes Restauracje & Catering
  • informacje o wydarzeniach organizowanych przez Biznes Restauracje & Catering.

Dziękujemy za docenienie!

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych więcej...przez firmę FORUM MEDIA POLSKA Sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu, ul. Polska 13 w celach marketingowych, w szczególności na otrzymywanie informacji handlowych pochodzących od FORUM MEDIA POLSKA Sp. z o.o. oraz jego kontrahentów drogą elektroniczną na adres e-mail podany w formularzu zgłoszeniowym.

Tagi: #HoReCa, #felieton

Przeczytaj także:

Piszą 
dla nas:
2014 @ FORUM MEDIA POLSKA Sp. z o.o.
Zdjęcia udostępnia fotolia.pl