Podpowiedzi marketingowe na czas pandemii i po jej zakończeniu

Dla całej branży turystycznej i gastronomicznej jest to bardzo ciężki czas. Tak trudnej sytuacji nie było od ponad 40 lat. Jak widać nikt nie był przygotowany na taki atak niewidocznego przeciwnika, z którym ciężko sobie poradzić i niełatwo znaleźć rozwiązania, by wyjść obronną ręką z tego kryzysu. Można zaryzykować stwierdzenie, że będziemy z tych problemów wychodzić kilka lat.

2020-05-14 10:22:43

Uważam, że o ile restauracje sobie z tym problemem poradzą dosyć szybko, to turystyka i branża hotelarska będą lizać rany jeszcze przez wiele lat. Dzisiaj każdy zadaje sobie pytanie: czy, gdzie i jak prowadzić działania marketingowe, a może w ogóle z nich zrezygnować, bo przecież biznesu nie ma, więc po co promować, skoro i tak nikt do nas nie przyjedzie?

Nie rezygnuj z działań promocyjnych

W obecnej sytuacji całkowita rezygnacja z działań promocyjnych jest niewłaściwą decyzją i złą strategią. Niestety, ale dotychczasowe wszystkie badania i raporty dotyczące gastronomii, jakie były w naszych rękach, są już nieaktualne. Prawda jest taka, że po pandemii już nic nie będzie takie same w naszym życiu biznesowym, jak również prywatnym.

Odstąpienie od prowadzenia działań teraz w czasie kryzysu jest złą drogą i jest to prawda stara jak świat. To właśnie dzisiaj nasi klienci nas potrzebują i codziennie powinniśmy być z nimi w kontakcie. Mam tu na myśli firmy producenckie i dystrybutorów oraz lokale gastronomiczne, które powinny być w stałym kontakcie z gośćmi, by na bieżąco informować ich o swoich działaniach, gdyż to właśnie ich dzisiaj najbardziej potrzebują. Większość lokali gastronomicznych musiała zmienić swój profil działalności. Aby nie stracić płynności finansowej, wprowadziły one dania na wynos, ale jeżeli nie będzie komunikacji z gośćmi, to nie będą miały możliwości dotrzeć do nich z ofertą.

Działaj tak, aby goście chcieli wrócić

Restauratorzy muszą działać tak, aby goście wrócili do nich, gdy zostanie zniesiony nakaz zamknięcia lokali gastronomicznych. Rynek zmieni się na pewno, wiele restauracji nie przetrwa tego kryzysu, a reszta będzie musiała walczyć o utrzymanie i pozyskanie nowych klientów, o których jak wiemy w tych czasach może być trudno. Po tym całym okresie zamknięcia również zmienią się nasze preferencje, nie mówiąc już o braku zaufania do warunków sanitarnych w restauracjach. Jesteśmy w nowych realiach biznesowych i musimy się w nich odnaleźć i do nich przystosować. Należy zmienić treść i formę komunikacji oraz poważnie zastanowić się nad pozyskaniem nowych kanałów dotarcia do gości i nie rezygnować z działań public relations oraz marketingowych.

Jeżeli przestaniemy to robić, wygranym będzie nasza konkurencja, która nie zasypuje gruszek w popiele. To czas na pokazanie nowej oferty, nowego menu, być może nowego szefa kuchni, menedżera oraz standardów higienicznych, by stworzyć przyjazną, bezpieczną atmosferę i nawiązać relację z naszymi gośćmi. Okres kryzysu będzie też doskonałym czasem na analizę naszych celów biznesowych i standardów.

Czy ktoś kiedyś z Was dbał o to, aby mieć numer telefonu, mail do naszych gości? W większości o to nie dbaliśmy, bo goście po prostu byli, znaliśmy ich z imienia, nazwiska, firmy, gdzie pracują, bo przychodzili na biznes lunch, ale do bazy danych nie przywiązywaliśmy wagi. Dzisiaj okazuje się, że nie mamy jak się z naszymi gośćmi skontaktować i poinformować o zmianach w naszej restauracji albo że mamy ofertę na wynos lub z dostawą, przecież skoro nasi goście zamknięci są w domu, to warto pomyśleć, czego potrzebują, gdy nie wychodzą z domu.

Pamiętaj o empatii

Warto pamiętać, aby w działaniach marketingowych wykazywać się dużą empatią w komunikacji, może jest to trochę przewrotne, ale w czasach kryzysu musimy stać się bardziej delikatni, ale i kreatywni. Okres prosperity spowodował, że staliśmy się troszkę leniwi i nie przykładaliśmy do działań marketingowych odpowiedniej wagi i jakości, a czasami właściciele obcinali menedżerom koszty tych działań, uważając to za zbędne. Czy dzisiaj myślą podobnie? Śmiem twierdzić, że percepcja mocno się zmieni.

Warto też zwrócić uwagę na producentów i dystrybutorów działających na rynku HoReCa. Tutaj również mocno podkreślam, że nie można zaniechać działań marketingowych. Najgorszym rozwiązaniem będzie zamrożenie budżetów marketingowych. Hotele i restauracje będą oczekiwały wsparcia od tych firm na etapie powrotu po kwarantannie. Firmy, które będą szukały rozwiązań wsparcia, będą wygranymi. To już się na rynku dzieje. Te firmy, które pierwsze wpadły na pomysł rozwiązań dla gastronomii, zyskają wielu lojalnych klientów.

Klucz do zwiększenie obrotów

W czasach planowania powrotu do biznesu skuteczne działania marketingowe będą kluczem do zwiększenia obrotów dla producentów. O ile dzisiaj zwiększoną sprzedaż produktów FMCG przenieśli do detalu, to za chwilę o rynek gastronomiczny trzeba będzie powalczyć i zdobyć na nowo zaufanie klientów. Niestety, będzie trudniej, bo rynek będzie ostrożny co do dalszej niepewności, a więc tylko skuteczne działania marketingowe będą narzędziem, które pomoże odgrywać ważną rolę w łańcuchu dostaw.

Zamiast zamartwiać się kryzysem starajmy się odważnie wejść w przyszłość. Niektórym być może takie stwierdzenie wydaje się w obecnej sytuacji niestosowne, a nawet wręcz aroganckie, ale warto już dziś przygotować się do rzeczywistości postkryzysowej i tworzyć ambitny plan działania. Przecież plan ambitny możemy zmienić na realny lub tożsamy!

Warto też zastanowić się nad powierzeniem tych kompetencji specjalistom. Wiadomo, że firmy tną koszty w firmie poprzez redukcję zatrudnienia i przynajmniej w początkowej fazie po pandemii będą korzystać z outsourcingu firm specjalizujących się w danym obszarze wsparcia biznesu.

Pamiętajmy, że pandemia koronowirusa nie będzie trwała wiecznie. W obliczu kryzysu najbardziej kreatywni i kompetentni przetrwają i będą się rozwijać dzięki nowym modelom biznesowym i usługom, które staną się częścią nowego stylu życia w czasie po epidemii. Pandemia jest pewnego rodzaju testem naszej siły i możliwości transformacji. Za chwilę „bycie pierwszym” nabierze innego znaczenia.

Cytując Francisa Forda Coppolę: „Im mniejszy budżet, tym większe idee". Nie czekajmy zatem, musimy mieć gotowy plan marketingowy na jutro, za tydzień, miesiąc, rok. Działając na bieżąco, bez planu i po omacku stracimy tylko czas i zostaniemy wyparci przez konkurencję. Nie wielkość budżetu, a dobry pomysł jest dzisiaj na wagę złota i miarę sukcesu na przyszłość!

Autor: Jacek Krawczyk, Dyrektor Generalny Smarten Public Relations

ZNAJDŹ NAS: